Wyniki wyszukiwania
Wyniki wyszukiwania w sieci
Wyobraź sobie, że z dnia na dzień wszystko zostaje zamknięte. Wszystkie gastronomie, miejsca kultury i rozrywki, punkty wszelkiej sprzedaży poza sklepami spożywczymi, a nawet lasy i parki o niemałej powierzchni oraz bujnej roślinności! A nie, chwila... to rzeczywistość, jednak przyszło nam zasmakować a la post apokaliptycznej wizji świata na własnej skórze, a nie tylko w filmach bądź grach. Liczy się zdrowie oraz (prze)życie, przetrwanie. Wytrzymają jedynie najsilniejsze osobniki płci obu.

Kwarantanna, dzień... Nie wiadomo już który dokładnie.
Budzisz się wyspany/a około południa, ponieważ znów pół nocy zajęło Ci oglądanie seriali czy granie w gry. Powoli przeciągasz się, ziewasz i wstajesz zastanawiając się która to już godzina, co dziś zrobić poza przygotowaniem sobie jedzenia? O to nie musisz się specjalnie martwić, bo zakupy zrobione półtora tygodnia temu wystarczą na kilka kolejnych dni. Przy porannej toalecie zatrzymujesz się na chwilę przed lustrem spoglądając sobie samej/mu głęboko w oczy skąd wzywa Cię... burcząca orkiestra kiszek pod dyrygentą żołądka . W odpowiedzi na ich apel idziesz do kuchni gdzie nawiedza Cię myśl: co będzie gdy to wszystko się skończy?
Dzień wolności
Siadasz z przygotowanym własnoręcznie posiłkiem przed telewizorem przeskakując między kanałami. Coś przykuwa Twoją uwagę, zatrzymujesz się słysząc o kolejnym etapie odmrażania polskiej gospodarki. Z resztą nie tylko polskiej, bo i reszta Europy powoli zaczyna odżywać mimo nie do końca słabnącej epidemii koronawirusa. I oto nastał chwalny dzień, dużo szybciej niż przypuszczaliśmy, kiedy to nagle okazało się, że musisz się szybko ubierać i biec na pierwszy dzień pracy po długotrwałej przerwie.
Planuj
To jedno słowo jest jednoznaczną odpowiedzią na zadane w tytule pytanie. Niezależnie od okoliczności planowanie pomaga w odpowiedniej organizacji czasu. Koniec monotonii! Już trzeba (będzie) ruszyć przysłowiowe cztery litery, wytężyć umysł i działać. Nie będę tu pisała motywacyjnych gadek szmatek by nie zabrzmieć jakże sztucznie - coachingowo (choć sama sobie ja dawałam zanim to było modne, hehe). Weź jakąkolwiek czystą kartkę, (nie)kolorowy piszący długopis i zaczynając rozmyślanie wypisz wszystko co wyłapią Twoje myśli. Uporządkuj je od najważniejszych do najmniej istotnych, a potem zacznij realizować. Chyb, że wolisz dalej wmawiać sobie ratowanie świata oglądaniem Netflixa (nic nie robieniem), wychodząc z łóżka tylko w celach fizjologiczno-gastronomicznych.
Dzień wolności
Siadasz z przygotowanym własnoręcznie posiłkiem przed telewizorem przeskakując między kanałami. Coś przykuwa Twoją uwagę, zatrzymujesz się słysząc o kolejnym etapie odmrażania polskiej gospodarki. Z resztą nie tylko polskiej, bo i reszta Europy powoli zaczyna odżywać mimo nie do końca słabnącej epidemii koronawirusa. I oto nastał chwalny dzień, dużo szybciej niż przypuszczaliśmy, kiedy to nagle okazało się, że musisz się szybko ubierać i biec na pierwszy dzień pracy po długotrwałej przerwie.
Planuj
To jedno słowo jest jednoznaczną odpowiedzią na zadane w tytule pytanie. Niezależnie od okoliczności planowanie pomaga w odpowiedniej organizacji czasu. Koniec monotonii! Już trzeba (będzie) ruszyć przysłowiowe cztery litery, wytężyć umysł i działać. Nie będę tu pisała motywacyjnych gadek szmatek by nie zabrzmieć jakże sztucznie - coachingowo (choć sama sobie ja dawałam zanim to było modne, hehe). Weź jakąkolwiek czystą kartkę, (nie)kolorowy piszący długopis i zaczynając rozmyślanie wypisz wszystko co wyłapią Twoje myśli. Uporządkuj je od najważniejszych do najmniej istotnych, a potem zacznij realizować. Chyb, że wolisz dalej wmawiać sobie ratowanie świata oglądaniem Netflixa (nic nie robieniem), wychodząc z łóżka tylko w celach fizjologiczno-gastronomicznych.
Świecie, nadchodzę!
...powiedział(a) włączając kolejny odcinek serialu z listy do obejrzenia na Netflixie.
No to jak, kto ze mną idzie na shopping do galerii?
No to jak, kto ze mną idzie na shopping do galerii?
Tak, spisywanie myśli polecam bardzo. Najlepiej! :)
OdpowiedzUsuńZgadzam się z Tobą, zapisywanie myśli to świetna sprawa! Uważam, że ten wolny czas podczas izolacji można świetnie wykorzystać do planowania :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Do galerii nie pójdę. Mimo, że ruszą i tak wyjścia z domu do miejsc z ludźmi będę ograniczać do minimum
OdpowiedzUsuńPiękny artykuł! Ta codzienności mnie wykańcza!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam 😀
Powrót do rzeczywistości nie będzie łatwy. Ale musimy, małymi kroczkami wrócić do normalności. Ja już planuję, jak będą wyglądały moje kolejne dni
OdpowiedzUsuńJa cały czas staram się planować :D
OdpowiedzUsuńrilseee.blogspot.com
teraz kiedy czytam "wyszła do galerii, kina, cokolwiek" czuję się bardzo nieswojo, co to się dzieje z tym światem...
OdpowiedzUsuńPrawda? Czuję to samo.
UsuńJa właśnie dużo planuję i staram się pisać w pamiętniku :)
OdpowiedzUsuńMiłego dnia i zapraszam :)
zpolskidopolski.blogspot.com
Czemu aż taka mała czcionka w tekście? :o
OdpowiedzUsuńPlany są zawsze dobre, motywują do działania i dają satysfakcję, gdy uda się je wypełnić. :)
Właśnie nie wiem, ustawiona miałam taką jak zawsze - nic nie zmieniałam. Zaraz poprawię.
UsuńJa już nic nie planuję, pozostaje mi marzyć, bo wszystkie moje plany się rozsypały i nie tylko z winy korony!
OdpowiedzUsuńDla wielu osób powrót z pewnością będzie ciężki, jednak dla nas wszystko w granicach do zniesienia.
OdpowiedzUsuńWszystko bedzie dobrze, stawiam na spontanicznosc! Pozdrawiam serdecznie!
OdpowiedzUsuńPowrót do rzeczywistości nie będzie łatwy, tak samo jak życie po tym wszystkim nie będzie wyglądało tak, jak kilka miesięcy temu. Cała ta sytuacja bardzo nas zmieni.
OdpowiedzUsuńpoprzez to co się dzieje strasznie podupadniemy. Gospodarka osłabnie, wszystko znowu stanie się droższe. Powrót nie będzie należał do łatwych, ale trzeba będzie jakoś wytrwać:)
OdpowiedzUsuńZgadzam się.Świat nigdy nie będzie wyglądać tak jak przed epidemią.
OdpowiedzUsuńNaprawdę warto sobie wszystko zapisywać i planować :))
OdpowiedzUsuńNie myślę zbyt dużo o tym, trudni mi coś zaplanować, bo nie umiem określić o jaką perspektywę chodzi. Czekam na rozwój wypadków, a na plany przyjdzie czas :)
OdpowiedzUsuńStaram się już nie myśleć o tej całej sytuacji :)
OdpowiedzUsuńObserwuje ;)
Zapraszam do mnie.
www.blond-beauty.pl
Bardzo ciekawy wpis :)
OdpowiedzUsuńStaram się czerpać z tej przerwy od normalności i wyciągać wnioski, trochę mi brakuje mojego poprzedniego życia.
OdpowiedzUsuńMyślę, że już nigdy świat nie będzie wyglądał tak jak przed tym całym wirusem, musimy przyzwyczaić się do tego:)
OdpowiedzUsuńhttps://xgabisxworlds.blogspot.com/
Nie wyobrażam sobie ciągle siedzieć w domu, no po prostu nie^^ Cieszę się, że mogę chodzić do pracy, bo to zawsze jakieś wyjście. I oczywiście chodzę ciągle do lasu, albo na plażę, które mam praktycznie rzut beretem od mojego domu. Teraz o wiele bardziej można dostrzegać zalety życia na wsi.
OdpowiedzUsuńNie mogę się doczekać, kiedy świat wróci do normalności, takiej jak przedtem - o ile to się stanie ;c.
Pozdrawiam serdecznie!
Ja też... Choć ostatnio przestała mi tak bardzo przeszkadzać ta trwająca epidemia.
UsuńFajny artykuł. Ja już też świruje na tej kwarantannie. Od 2 miesięcy w domu. Masakra ��
OdpowiedzUsuńUwielbiam planowanie! :D
OdpowiedzUsuńW punkt napisane. Powrót do pełnej normalności to proces i bedzie trwał przed parę dobrych miesięcy (A może lat?). Ja, mimo że otworzyli galerie i sklepy nadal pozostaję w domu. Nie ufam zapewnieniom naszego rządu ale też nie popadam w paranoję. Cierpliwie czekam aż będzie bezpieczniej
OdpowiedzUsuńMimo, że jestem bardzo domatorką, też zaczynam się nudzić i trochę rzeczy mi przeszkadzają - najbardziej to, że nie odwiedzam znajomych ani oni mnie. Myślę, że powrót do normalności to nie będzie tak, że będzie wielki dzień otwarcia, a powoli będziemy wychodzić ze swoich jam, głównie do fryzjerów :D
OdpowiedzUsuńJak ja się bardzo ciesze, że Bawariia wraca do rzeczywistości i liczba zachorowań z dnia na dzień maleje, a liczba osób wyzdrowiałych jest większa niż ta umarłych. Własnie od poniedziałku otwierają sklepy, a za daw tygodnie restauracje. 15 Czerwca wrócą już ostatnie klasy do szkoły.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Weronika S.
pasjeweroniki.blogspot.com
Planowanie ułatwia człowiekowi życie i pozwala na chwilę zapomnieć o pewnych sprawach. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńZawsze planuję sobie życie, by robić w nim tylko to, co sama chcę i tak jest właśnie zawsze ♥
OdpowiedzUsuńMam ostatnio problem z planowaniem. Fajny pomysł z tą kartką i długopisem!
OdpowiedzUsuńO tak, zgadzam się z tobą...
OdpowiedzUsuń