sobota, 10 września 2016

066(6). When you are in Warsaw...

9 dni po wakacjach.
Ja czuję się jak po miesiącu.
DOBRANOC



I witam Was kolejnego dnia, jakim jest ta jakże sympatycznie słoneczna i piękna niedziela! Proszę bardzo, rozsiądź się wygodnie, poczęstuj kawą i zabierz za czytanie tego posta.

Zacznę od kawy, która była naprawdę dobra. Costa Coffee posiada w swojej ofercie kawę waniliową, co więcej ,,light". Pewni się już domyśliliście, ze takową wzięłam. Owszem. Była słodka jak cholera, ale przynajmniej liofilizowane maliny nadały jej innego, lepszego smaku, albowiem wanilii się nie doszukałam jakoś szczególnie. Była czy nie była? Oto jest pytanie. I gdzie ta lekkość? W spienionym mleku? Odtłuszczone czy wręcz przeciwnie? Teraz mnie to niespecjalnie obchodzi.
Podobno produkty light zawierają mniej tłuszczu. Taka zwykła, czarna kawa tłuszczu nie posiada. Tu musi chodzić o mleko, co zwykle dodają więcej cukru. Znowu mogłam przecukrzenia dostać.


W wakacje byłam w Warszawie. Podobało mi się całkiem całkiem... No, nie mogę zaprzeczyć, choćbym chciała. Za zwiedzaniem naprawdę nie przepadam. Nie znoszę łazić i oglądać zabytków, skoro i tak nie wyniosę z tego kompletnie nic. Moge natomiast polecić metro, którym dojedzie się praktycznie wszędzie, dwoma liniami. Wszystko wydaje się być wtedy tak blisko siebie, czasami wystarczy się przejść, aby dotrzeć w kilka minut do określonego celu. Google Maps w telefonie naprawdę pomaga, ludzie niekiedy też.


Najbardziej się opłaca wybrać tam z kimś bliskim, nieważne czy z rodziną czy przyjaciółką. Razem raźniej i na pewno weselej. Chyba, ze jest się typem samotnika. Zawsze istnieje szansa na spotkanie kogoś sławnego. Do tej pory nie jestem pewna czy zjeżdżając schodami do metra spotkałam jakąś vlogerkę, a na stacji aktora Azjatę z Rodziny Zastępczej. Być może na pasach minęłam Wiktora z Ponków przechodząc na zielonym świetle. Mogłabym za nim pobiec, lecz nieszczególnie mi na tym zależało. Jeśli już poruszyłam ten temat, to znalazłam na Nowym Świecie siedzibę Mediakraftu.


Idąc po drodze minęłam mnóstwo restauracji, barów, kawiarni i innych tego typu rzeczy. Byłam (a raczej starałam się być) nieugięta, ale nie mogłam się nie skusić na popularne na całym świecie pączki z dziurką z Dunkin' Donuts, których trzy lokale znajdują się w Warszawie. Nie, to nie tylko kupa lukru w zależności od rodzaju. Zamiast paczki z sześcioma sztukami stworzyłam swojego Magnuma, trudno. Będzie jeszcze kiedyś okazja. Niegdyś słyszałam o Mr. Pancake - amerykańskie naleśniki tam mają, nietanie co prawda. Zwróciłam uwagę na wiele dobrych opinii o tym miejscu i... trochę się zawiodłam. Krem z białej czekolady i masła orzechowego był polewą, co więcej dostałam paskudną, cukrowa posypkę, która nie znalazła się w menu.


Ciesze się chyba przede wszystkim z bliższego poznania rodziny w wakacje. Dobrze utrzymywać kontakty i poznawać tych, których do tej pory nie było szansy poznać.
* * *
We wszystkim można dostrzec piękno na pewien sposób. Poznawanie świata bywa ciekawe, zawsze pozostaną niezbadane zakątki, których tajemnicy nikt ie odkryje.

25 komentarzy:

  1. Hehe. :-D
    Powodzenia w szkole. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. W sensie, że już weszłaś w szkolne tryby i na powrót przyzwyczaiłaś się do rygoru czy tak Cię to wszystko zmęczyło? ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. o tak Costa ma świetne menu i kawy u nich naprawdę mi smakują, aczkolwiek raczej nie zwracam uwagi na te light czy nie light.. wszystko mi jedno. Warszawa to piękne miejsce, chociaż ja też nie jestem zwolenniczką zwiedzania, bo po prostu szybko się nudzę.
    mi natomiast czas tak leci, że czuję jakby minęło już co najmniej kilka miesięcy.. oby zleciało do wakacji.
    powodzenia i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. W przeciwieństwie do Ciebie uwielbiam zwiedzać, a Warszawa to miasto, do którego wybieram się już za kilkanaście dni studiować. Kocham to miesjce i czuję się w nim jak w domu, takze całkiem nieźle je znam :)
    http://milleremilia.blogspot.com/2016/09/BADDIE.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zaś uwielbiam podróżować, a za dwa lata wybieram się tam, aby się uczyć :)
    Powodzenia w szkole! :)
    Pozdrawiam :)
    http://gloryhaul.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurcze, pić taką drogą kawę i jeszcze narzekać :D Polecam trzy lata na kawie z automatu na dworcu, po takiej kuracji nawet ta z Żabki wydaje się cudem świata.
    Ogólnie Warszawy nie lubię, a Metra w szczególności - jadąc na finał olimpiady raz się tam zgubiłam, a za drugim razem musiałyśmy brać taksówkę. Tak, żadna z nauczycielek ani uczennic nie miała nowoczesnego telefonu z GPS ani nie umiała posługiwać się metrem. Humaniści kurde. Do tego wiecznie są tam jakieś demonstracje, a żarcie jest jeszcze droższe niż w Krakowie.
    Ale jeżeli nie lubisz zwiedzania to serio, lepiej Warszawa niż Kraków :D Tam można po prostu zginąć, próbując zwiedzić wszystko co wypada. Moje zwiedzanie ostatnio ograniczyło się do siedzenia w hipsterskich knajpach, sącząc jedną kawę na trzy osoby i polowania na wyprzedaże w indyjskim sklepie. Tak to można zwiedzać!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja tak samo się czuję :) powodzenia w szkole ;)
    i narobiłaś mi smaka tymi pączusiami *-*

    OdpowiedzUsuń
  8. Warszawa jest mega! bardzo lubię to miasto, a nie zawsze tak było. Jeśli będziesz miała okazję, to odwiedzaj ją, bo zawsze cos nowego można odkryc. Ja bardzo nie doceniałam tego miasta, ale zmieniło się to w ciągu ostatniego roku :)
    Pozdrawiam, KINGA na Wieszaku ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. chcialabym kiedys tak niespiesznie zwiedzic Warszawę :) fajna wyprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kocham zwiedzać, a Warszawa ma tyle do zaoferowania, jestem tam często bo stamtąd pochodzą rodzice mojej mamy i mam tam całą rodzinę z jej strony.No i mam tam przyjaciółkę.Dzięki temu świetnie znam Warszawę i wiem,że nie można się tam nudzić.A szczególnie uwielbiam Warszawę za cudowne koncertowe wspomnienia,najpiękniejsze w życiu;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super spędziłaś czas! Musimy się kiedyś wybrać do Warszawy! :) MEGA urocze te pączki ^^ Buźka ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. w tym roku byłam w Warszawie i było cudnie :)


    little-jay999.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Byłam parę razy w Warszawie. Nie jestem zbytnią fanką tego miasta (o wiele bardziej podoba mi się magiczny Kraków i mój rodzinny, ukochany Gdańsk - oba dla mnie mają niesamowity klimat i są po prostu piękne), ale jest tam parę fajnych miejsc. Pamiętam, że byłam zachwycona ogromnym Empikiem:D
    Ach, a ja uwielbiam zwiedzać:D Ale we własnym tempie, na spokojnie i to, co mnie interesuje.
    Pewnie, że fajnie poznawać świat! Zawsze jest świadomość, że jeszcze tyle nieodkrytych miejsc do zobaczenia:)
    Pozdrawiam ciepło!
    P.

    OdpowiedzUsuń
  14. Kocham naszą stolicę, niestety nie bywam często, ale planuję wyjazd na weekend :)

    OdpowiedzUsuń
  15. W Warszawie byłam tylko raz i to dawno, ale bardzo chciałabym tam jechać jeszcze raz. O pankejkach słyszałam i poszłabym tam choćby dla zdjęcia na Instagram, taka już jestem nienormalna xd


    claudine-bloog.blogspot.com --> MÓJ BLOG
    KLIK

    OdpowiedzUsuń
  16. Warszawa to piękne miasto, a pączkom Dunkin' Donuts nie można się oprzeć!
    Super post :)

    Mój blog - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  17. Fakt, w dużym mieście można spotkać bardzo wielu znanych ludzi. Gdybym tam mieszkała, miałabym chyba gablotkę ze zdjęciami znanych YouTuberów i aktorów. :'D Chociaż też nie wiem czy mi na tym zależy haha. Ja lubię zwiedzać, ale nie często mam do tego okazję.

    OdpowiedzUsuń
  18. W Warszawie byłam parę razy. Jakoś nigdy mnie nie ciągnęło do tego miasta, ale z drugiej strony wiem, że jest parę zabytków, których nigdy nie widziałam i fajnie by było je zwiedzić. Jesteś pierwszą osobą od której słysze, że nie lubi zwiedzania. Serio. Chyba wszyscy mi mówili, że bardzo im się to podoba. Większości znanych ludzi nie kojarzę, dla mnie najwyraźniej nie są znani.

    OdpowiedzUsuń
  19. W stolicy bywam dosyć często na różnych eventach i spotkaniach, jednak tak, jak Ty- nie przepadam za zwiedzaniem, tym bardziej "planowanym" :) Dużo bardziej wolę robić to, na co mam ochotę, tym bardziej, że takie "wycieczkowe" zwiedzanie Warszawy już od lat mam za soba :)

    OdpowiedzUsuń
  20. w Warszawie jestem dość często bo mam tam tylko niecałą godzinkę drogi, ale i tak nigdy mi się nie znudzi! :)
    http://karik-karik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Widzę, że było fajnie :) Nigdy nie jadłam w Dunkin' donuts ale na pewno, kiedyś spróbuję :D
    Imbirkowy blog klik!

    OdpowiedzUsuń
  22. Warszawę kocham tylko dlatego, że są tam teatry i najlepszy musical świata, moje życie, czyli Metro, ale w sumie jakby Metro przenieśli np do Krakowa z całą obsadą i teatrem Buffo, to kochałabym Kraków 291302841 razy mocniej niż teraz...
    Ja też czuję się, jakby wrzucono mnie w sam środek roku szkolnego, a tu nie minął jeszcze miesiąc ;--;
    W każdym razie powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zazdroszczę Ci wypadu do Warszawy. Byłam tam dawno, dawno, dawno... Te naleśniczki i pączki wyglądają cudnie! A ta kawa z maliną, awww! Zazdroszczę.
    No i trzy szóstki <3
    Pozdrawiam // ksiazkiwpiekle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Nie wymieniam się obs, ale kreatywnymi komentarzami jak najbardziej.
Miłego czytania!