czwartek, 7 lipca 2016

061. Work, work, work...

grafika coffee, iphone, and work
źródło: wehearit

Jak zarobić a się nie narobić?

Czyli praca we wakacje. A może i nie tylko. Kasę każdy chciałby mieć, a robić nie ma komu.
Niemało ogłoszeń na różnych stronach, portalach... A Ty nadal siedzisz i narzekasz, że nie masz co robić albo co gorsza, że nie masz pieniędzy na swoje potrzeby? Nie chcesz obciążać rodziców? Nic prostszego! Wystarcz przeszukać kilka stron (albo jedną, dotyczącą Twojej gminy) i znaleźć sobie płatne zajęcie. Zajmiesz trochę czasu i może trochę zarobisz. Tylko uważaj na mężczyzn szukających dziewczyn za zapłatę. Chyba, że chcesz zostać mamą albo... nieważne. 
Znalazłeś/aś interesujące Cię ogłoszenia? Nie zapomnij zapisać numerów lub adresów e-mail na kartce, aby później móc zadzwonić. Bo po co telefonować od razu? Po co pisać do kogoś od razu? Daj szansę innym!
W mieście możesz roznosić ulotki, nabierać ludzi na perfumy rodem z Francji, które kosztują ponad 100 zł okazyjnie (ponieważ "obniżyłeś/aś cenę"), pracować w barze czy restauracji jako sprzedawca (ewentualnie w sklepie) albo kelner. Idź posprzątać komuś mieszkanie. Propozycji jest mnóstwo.
Na wsi jeśli Twoi rodzice nie posiadają pola pod uprawę, nie sieją na nim żadnych warzyw, owoców albo nie mają sadu, to jest dobrze. Wyobraź sobie te piękne chwile na polu, gdzie od świtu do (prawie) południa musisz zbierać długie grządki ogórków co drugi dzień, a popołudniu, kiedy tylko wsuniesz kurczaka z ryżem i ekologicznymi warzywami (bo przecież własne), trzeba obierać cebulę zebraną dzień wcześniej. I tak tylko 6 dni w tygodniu. Wymarzone wakacje, czyż nie? Pocieszaj się faktem, że część Twoich znajomych (może nawet większość w zależności od tego, gdzie mieszkasz i w jakim stopniu edukacji jesteś) ma podobną sytuację do Twojej. Dzień w dzień to samo z małą ilością czasu na odpoczynek oraz pasje, hobby. 
Natomiast jeśli rodzina pracuje w tej wygodniejszej sekcji, postaraj się znaleźć pracę u innych. Zbieranie ogórków? Dlaczego nie! Plecy po minimum dwóch godzinach będą odpoczywać na starość, nie tego samego dnia. Cebula? Tylko się nie popłacz! Zbieranie wiśni, bądź czereśni? Uważaj, ponieważ spadniesz za moment z tego drzewa.
Pocieszyć Cię? Mieszkając w małej miejscowości możesz pracować w mieście. I odwrotnie.

Mówią, że żadna praca nie hańbi. Nie mówią o bólu po niektórych. I o tym, że jedni pracują ciężej od drugich zarabiając o wiele mniej.

17 komentarzy:

  1. My jeszcze nie pracujemy, chyba ,że praca można nazwać blogowanie :) Dziennie jesteśmy na blogu około 3 godziny i jest to dla nas bardziej rozrywka niż obowiązek :3 Bardzo przydatny post ;) Na pewno wielu osobą się przyda :3 REWELACYJNY wpis! Pozdrawiamy i ślemy buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ha! Ostatnie zdanie idealnie pasuje do mojej pracy, jak i zapewne do większości w tym kraju.

    OdpowiedzUsuń
  3. koleżanka pracowała w h i m za 1500 zł po 12 godz. taka sama praca za granicą płatna jest 2 tys funtów czyli 9 tys zło ...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja się cieszę, że mam umowę o pracę, bo najgorsze są te śmieciowe umowy...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciągła praca...w sumie fajnie jest sobie dorobić w wakacje!

    sisters-blonde.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne jest to, że młodzi ludzie, mimo wieku już szukają pracy!
    Dzięki temu wiem, że ograniczymy bezrobocie :)
    Sama pracuję w wakacje, aby inwestować dalej.

    http://scarlet-jasmine.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. oj nie.. szukam pracy już trochę czasu, wszędzie: doświadczenie, młody wiek, itp.. bardzo ciężko znaleźć właśnie pracę, ale mimo wszystko się nie poddaje ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Coś w tym jest. Ja na szczęście znalazłam pracę w sklepie ze zdrową żywnością i ekologicznymi warzywami. Zarabiam całkiem dobre pieniądze i tylko dzięki temu jestem w stanie wybrać się na wakacje nad polskie morze. Praca popłaca.
    >FOXYDIET<

    OdpowiedzUsuń
  9. Piszesz w bardzo ciekawy sposób :) Podoba mi się ten post. Oj ja podejmowałam się już wielu sezonowych prac, cięzko było ale coś niby z tego miałam :)
    Zapraszam-Mój blog
    PS: odpowiadam na obserwacje i komentarze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Każdy sposób jest dobry na zarobienie pieniędzy Byleby tylko nie siedzieć w domu i narzekać jak to jest ciężko bez kasy, trzeba działać! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Jezu, mam dość słowa 'praca', bo już jestem w tym po uszy :c
    olusiek-blog.blogspot.com- klik!

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo podoba mi się post i podejście :) Ja akurat poszukuje stałej pracy a nie wakacyjnej, jednak dało mi trochę do myślenia :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mam stałą pracę na co dzień, ale w czasie studiów,czy wcześniej w liceum, albo i pod koniec gimnazjum zarabiałam. A to babci sąsiadkom ogródki sprzątałam, roznosiłam gazety, sprzedawałam w cukierni. Na studiach to już zajęłam się dziećmi i korepetycjami. Warto pracować w młodym wieku. Tylko wtedy nabierze się szacunku do pracy i pieniędzy.

    OdpowiedzUsuń
  14. No ja szukam pracy na wakacje, ale w moim mieście nic nie ma. xd

    OdpowiedzUsuń
  15. ja pracuję na pełny etat i nie mam wakacji, ale za to teraz mam urlop :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Będąc niepelnoletnim wcale nie jest tak łatwo znaleźć pracę, bo w większych miastach pracodawcy zwyczajnie wolą zatrudniać studentów, którzy nie rzucą pracy wraz z nowym rokiem szkolnym... ;/

    OdpowiedzUsuń
  17. Dobrze jest pracować, póki nie trzeba, bo dzięki temu można poznać co się lubi robić w życiu i w tym kierunku się rozwijać :)

    OdpowiedzUsuń

Nie wymieniam się obs, ale kreatywnymi komentarzami jak najbardziej.
Miłego czytania!