niedziela, 17 kwietnia 2016

055. Welcome to the era of smartphone

Hej, cześć, siema! Wiem, że dłuugo mnie nie było. Na szczęście nie należę do tych osób, które piszą notki na siłę, a potem się dziwią, że inny ich nie czytają (bo po prostu się nie da). Brak czasu nie jest niczym nowym, tak samo jak jego marnowanie. Życie się toczy dalej i trzeba z niego korzystać, bo mimo iż może wydawać się inaczej to szybko mija. Ale dzisiaj nie o tym.

grafika beautiful, ben, and white
(c) weheartit

Czemu akurat takie zdjęcie wybrałam dzisiaj? Otóż powodem była sytuacja, która dość niedawno spotkała mojego kolegę, a kilka tygodni później również i mnie. Nie, nie popsuł mi się telefon, ani go nie zgubiłam.
Pewnego ciepłego i dość miłego dnia, a była to środa trzynastego kwietnia (i już data podpowiada sytuację), lekcje odbywały się bezproblemowo i nienudnie jak to nierzadko się zdarza. W szkole byli uczniowie z wymiany międzynarodowej. Podczas gdy z Włoszką rozmawiało się swobodnie, miło i łatwo dało się ją zrozumieć, to z Hiszpanami już nie poszło z tak łatwością. Nie wiem czy tylko ja tak stwierdziłam, ale posiadają oni ciekawy akcent, który nieco utrudnia zrozumienie. Co z tego wynika? Albo trudno im mówić po angielsku bez akcentu albo po prostu nie przykładają do tego takiej uwagi. W każdym razie w Hiszpanii mają również francuski. No i niech mi ktoś teraz powie, że nie warto się uczyć języków.

Tego samego popołudnia, bo po lekcjach skontaktowała się ze mną koleżanka, z którą później poszłam na miasto. Gdy już każda z nas poszła w swoją stronę, wracając ze sklepu chciałam wyjąć telefon z kieszeni. Ostrożnie to robiłam, oczywiście. Wokół mnóstwo ludzi, wiadomo. Powoli wyciągać palcami z kieszeni mój smartphone i... upadł. No, nic, trudno, to kolejny raz, lecz serce i tak mi zaczęło walić. Schylam się, podnoszę, odwraca i... pajęczyna na ekranie. Z cyklu: życie pechowca. 

W XXI wieku ciągle wychodzą nowe telefony, a ich wybór jest ogromny. Szkoda, ze większość producentów wciąż podnosi cenę, która nie raz o kilka razy przewyższa sumę wydaną na stworzenie konkretnego modelu. Jak ktoś to kiedyś napisał czy powiedział - jesteśmy zależni od producentów czy coś w tym stylu. Taka prawda. Chcesz genialny telefon z wszystkimi możliwymi funkcjami? Zapłać 3k, no co to jest! Chyba, ze stać Cię na droższy. Wtedy możesz zaszaleć i kupić jeden z najdroższych telefonów świata.

Morał z tego krótki i niektórym znany. Dbaj o telefon nie tylko po zakupie i koniecznie wyposaż się przynajmniej w etui.

34 komentarze:

  1. Dzisiaj bez telefonu to jak bez ręki... :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Cóż, bywa i tak ją akurat mam szczęście co do telefonu - upadł mi kilka razy, nic się nie zbiło. :D
    www.kasia-blog1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Polecam ci kupić szkło hartowane :) To jest coś na zasadzie drugiej szyby jeśli Ci upadnie i się zbije to szkło hartowane, a nie szybka od telefonu ja już 2 te szkła rozbiłam i teraz czekam na 3 :D

    OdpowiedzUsuń
  4. mój telefon wygląda jakby miał już co najmniej 3 lata, a ma ledwo rok ale co się dziwić, bez niego to jak bez ręki, takie czasy :)

    http://to-find-yourself.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Cóż, ja miałam taką śmieszną sytuację, mój telefon spadł niejdnokrotnie chyba na wszystko. Z balkonu, na beton, na płytki, do rzeki i nic, ani ryski, a nie przemocony. A spadł na mieciutki dywanik, i BUM! Cały rozbity. :,) Taki urok telefonów.

    julia-skorupka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Pamiętam swojego pierwszego smartfona. Pamiętam niedowierzanie jak podniosłem go, po tym, jak spadł mi ze schodów. Piękne wspomnienia pięknej pajęczyny... Używałem go później jeszcze prawie przez rok, ale jak wreszcie wymieniłem to do nowego od razu wyposażyłem się w gumowe etui, które zdecydowanie zrobiło robotę.
    Powiększ lub zmień czcionkę, ta strasznie męczy oczy :)
    Pozdrawiam,
    http://kackiller.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie kupienie etui było błędem.
      Niedługo zmieniam cały wygląd. ;)

      Usuń
  7. Dlatego właśnie nie ruszam się z telefonem z domu przed założeniem szkła hartowanego. Niby taka błahostka, a jednak nie raz już uratowała ekran mojego telefonu!
    nathvalie

    OdpowiedzUsuń
  8. Dokładnie, w tych czasach telefon to podstawa. A moim zdaniem ceny porządnych smartfonów są o 100 procent za wysokie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj ja bez telefonu nie dałabym rady :*

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Nadal nie ogarniam, jak zrobić tę słynną pajęczynkę na ekranie. Hah. Mój zaliczył spotkanie z płytkami, chodnikiem, kamieniami i wpadł nieskończenie wiele razy za łóżko. I nic.
    Hm. Telefon jest od dzwonienia, a nie do bajerowania. Taka zasada, jak nie wydać pieniędzy bez sensu.

    OdpowiedzUsuń
  11. I to tam nigdy nie spadł😃😊

    OdpowiedzUsuń
  12. Najgorsze jest to uczucie kiedy telefon spadł na szybkę i musisz go podnieść i sprawdzić, czy wszystko okej :O

    Orginalny post! ;)

    pozytywnikk.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta chwila , kiedy serce Ci bije jak szalone...
      Dzięki.

      Usuń
  13. Gdyby nie szkło hartowane, to mój telefon miałby okazję zepsuć się już z milion razy, mimo że mam go praktycznie chwilke, polecam kupić :) telefon jest dla mnie jak trzecia ręką, nie moglabym bez niego :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Polecam obudowę i szkło hartowane :)
    Ps. Zmień proszę czcionkę (powiększ) bo strasznie oczy męczą się podczas czytania.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  16. W moim obecnym telefonie już 3 razy zmieniałam szkło hartowane ;) i muszę zmienić kolejny raz xD
    Pęknięty ekran to nic w porównaniu z tym gdy twój nowiutki iphone 5s wpada do jeziora i nie możesz już go nawet wyłowić :c a kolejny telefon kilka dni później zalewasz doszczętnie wodą xd
    Obserwuję, zapraszam do siebie ;)
    http://madchen-aus-dem-all-pl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejny telefon czy kolejny iPhone?

      Usuń
  17. Nie wiem jak to zrobiłam wśród ciągłych nieszczęść telefonowych, ale mam swoją Nokię od 6 lat i ma się świetnie. Aż boję się na myśl o kupnie nowego telefonu: są za duże, za płaskie, nieporęczne, trudne do ogarnięcia i jeszcze słabe jak szkło. Ludzie zmieniają strasznie drogie telefony co rok - a co ma zrobić ktoś, dla kogo telefon jest przyjacielem, nadaje mu imię, duszę, ustawił sobie wygodnie wszystkie funkcje? Czy może tylko ja jestem taka sentymentalna i niedzisiejsza, ze lubię swój telefon?

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie wyobrażam sobie życia bez telefonu, a zgubienie go w ogóle nie wchodzi w grę! Ze szkłem niestety...to chyba zmora każdego z nas, ja jak najbardziej polecam zaopatrzyć się w szkło hartowane, przyda się :D
    Pozdrawiam! http://nawiedzonadroga.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Będąc teraz w tych wszystkich mediach społecznościowych, ciężko byłoby mi przetrwać bez telefonu i ogólnie kontaktu z innymi.
    zapraszam do siebie > http://szanellaa.blogspot.com/2016/04/czesc-wszystkim.html#comments

    OdpowiedzUsuń
  20. Dzień z etui, noc przespana. Szklo hartowane kupil mi tata ! XDD wspolczuje, nie wyobrazam sobie gdybym teraz potlukla swoj telefon, mimo tego ze ma u mnie juz 1,5 letni staż

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1,5 letni staż to wcale nie tak długo. ;)

      Usuń
  21. W dzisiejszych czasach w telefonie mamy wszystko. Cały nasz skarb, życie. Zdjęcia, kontakty. Nie majac telefonu nie mamy nic. Pozdrawiam :) www.crazyphotonature.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja dbam o telefon jak o własne dziecko, jedyne upadki jakie przeżywa od czasu do czasu to na dywanik pod łóżkiem, bo zaplątuje się w kołdrze i ginie tam na kilka godzin, a odnajduje się przy podnoszeniu kocyka.
    ❤ blog

    OdpowiedzUsuń
  23. Z tym filmem chodziło o to, że napisałaś u mnie kiedyś: obejrzałabym z Tobą jakiś film. Hah. Możemy uciekać, ale zabieram kota...

    OdpowiedzUsuń
  24. Własnie bardzo irytuje mnie ta kompletna nietrwałość materiałów, z których wykonywane są współczesne telefony. Jasne, że jest to celowe, żeby taki model nie trzymał za długo, ale jednak to przesada - smartfona jest tak łatwo zniszczyć, że aż nie chce mi się go posiadać. Irytuje mnie to, że mam zawał za każdym razem, gdy mi spadnie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Z tego co wiem wymiana szybko w niektórych smartfonach jest tak droga, że nawet nie opłaca się tego robić. Mam nadzieję, że w twoim przypadku jest inaczej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W salonie Plusa (gdzie kupowałam) chcieli 300 zł, ale mogę już u nich podpisać nową umowę. Podziękuję i poczekam. Chyba, że będzie się dało naprawić gdzie indziej.

      Usuń
  26. Mój Huawei już upadł z 5 razy, a nie zaliczył pajęczynki, dwa poprzednie smartfony też nie, no ale nie chwalmy dnia przed zachodem słońca, więc niedługo kupię szkło hartowane :)

    OdpowiedzUsuń
  27. A ja tam wychodzę czasami bez telefonu, zakładam zegarek i wio ;) Tak dla spokoju i chwili bez telefonu ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mój jak upadł na chodnik to szybka była cała, ale od uderzenia stało się coś z baterią, zaczęła puchnąć i musiałam ją wymienić bo była o krok od słynnego wybuchu ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Pamietam jak mój się pobił i wszystkie zdjęcia i muzykę szlak trafił :/
    No ale cóż czasami i tak bywa :)
    Fajny post pozdrawiam
    Lifestyleofjulia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Nie wymieniam się obs, ale kreatywnymi komentarzami jak najbardziej.
Miłego czytania!