sobota, 30 stycznia 2016

046. Merely Star Wars

Nie obiecuję, że nie będzie spoilerów, więc czytasz na swoją odpowiedzialność.

grafika starbucks, coffee, and star wars
(c) weheartit

Premiera ,,Przebudzenia Mocy", czyli VII części Star Wars była 18 grudnia tamtego roku, więc można by to uznać za odległy czas. Co prawda, nie żadne lata świetlne (jeszcze), ale wiadomo. 
Można to ująć tak: Gwiezdne wojny każdy kojarzy, ale nie każdy widział czy lubi. Jak nie znać serii filmów, które zaczęto kręcić w ubiegłym stuleciu? Swego czasu, na Cartoon Network emitowana była nawet kreskówka pod tym tytułem. Powstało też wiele książek opowiadających o losach księżniczki Lei, Luke'a Skywalker'a, Dartha Vader, Hana Solo, wielu robotów i wszystkich innych postaci, które tam występują.
No dobra. Fakty faktami, ale po co to piszę?
Przed feriami zimowymi (które niestety mi się kończą) byłam na ostatniej części w kinie. Taa, w kinie. Takie to było kino, ze okulary 3D sobie kupujesz, ale obraz bez nich nie jest jak na prawdziwym seansie, tylko podwójny. Ta cała ,,podwójność" znika po ich założeniu. Wiem, marnie. I tak to było lepsze niż siedzenie na lekcjach, bo i (prawie) cała szkoła poszła.
Lord Vader to postać szczególnie znana. Bez niej cała saga nie miałaby sensu. W końcu każdy zna lub przynajmniej słyszał o najpopularniejszej i charakterystycznej scenie ze słowami ,,Jestem Twoim ojcem". Dlatego też nie było (prawie) żadnego zaskoczenia, kiedy przyszła kolej na ten epizod. Jeszcze bardziej mi się podobała część VI, kiedy ojciec z synem się spotkali, a Luke mimo wszystko nie oparł się złej stronie mocy.

Nie pamiętam już o co chodziło Barney'owi (Jak poznałem waszą matkę) w sezonie 7 albo 8 z mieszkańcami Endoru. Ktoś mi przypomni? Chodzi o tych, którzy wyglądali jak misie. 
No właśnie. Liczne nawiązania! Nikt nie ma wątpliwości co do sukcesu Star Wars. W wielu serialach czy filmach o nich wspominają. Jeszcze jeden przykład? O ile dobrze pamiętam, to dr. Sheldon Cooper (Teoria Wielkiego Podrywu) lubi Gwiezdne Wojny, nie mniej niż Star Trek. Oba okazały sie wielkimi hitami, ale akurat ja nie mogłam strawić tego drugiego. Nie, no dobra, może i mogłam. Z tym, ze po prostu mi się nie podobało. Chciałam usnąć (o ile tego nie zrobiłam). Powodem mogło być równie dobrze zmęczenie po całym tygodniu szkoły, ale ciii.

Interesujące są planety w wielu układach słonecznych. Dlaczego nikt na Ziemii jeszcze nie wynalazł statku kosmicznego do tak szybkiego podróżowania przez lata świetlne? Moglibyśmy poznać niezliczoną ilość obcych cywilizacji. Owszem, istniało by ryzyko kilku(nastu/dziesięciu/set) sporów, tak samo jak i przyjaźni. Zawsze można na końcu zawrzeć rozejm.

Cóż, pozostaje wyobraźnia. Filmy, książki i gry na nią działają.
Przyznawać się - kto nie oglądał? Widzę Cię. Jak oglądać Star Wars? Od której części zacząć? 
To już tylko zależy od Ciebie. Możesz lecieć kolejno, od pierwszej do ostatniej albo zacząć od 1-szej wyreżyserowanej, czyli czwartej. Nie trzeba dużo myśleć, aby skapnąć się, że wydarzenia w ,,Mrocznym widmie", ,,Ataku klonów" jak i ,,Zemście Sithów" dzieją się przed ,,Nową nadzieją".
Podobno lepiej zacząć zgodnie z latami produkcji, żeby mieć niespodziankę przy ,,Imperium kontratakuje", choć w tym wieku to mało prawdopodobne, żebyś nie wiedział o co chodzi(ło).

(c) starwars.ea.com

Niech moc będzie z Wami!
,,Jedyne osoby, które go nie oglądały, to postaci z Gwiezdnych Wojen, dlatego że w nich żyły!"

27 komentarzy:

  1. A propo Misiów z Gwiezdnych Wojen - było mi okropnie smutno, że w tej części ich zabrakło :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Prawdę mówiąc nie jaram się jak wszyscy w okół Star Wars i ciężko mi się wypowiedzieć na ten temat, bo nie oglądałam ani jednej części filmu. Ale mimo to znam te legendarne słowa JESTEM TWOIM OJCEM. W końcu krążą po internecie od dawna xD
    /Liseł
    NASZ BLOG - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  3. Niezbyt lubię Gwiezdne Wojny, tak jakoś nie jaram się tym jak inni xD Też byłam na tym w kinie, ale tylko dlatego, że to było wyjście klasowe, i ogólnie mogę uznać to za znośny film.

    ♥Instagram♥
    ♥Just Me And My Fancy- klik!♥
    ♥Wattpad♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam tych seriali, o których wspomniałaś, ale Gwiezdne Wojny jak najbardziej. Byłam w kinie kilka dni po premierze i powiem Ci, że ta część podobała mi się najmniej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Gwiezdne Wojny kocham,ale jakoś te pierwsze części, potem było nieco gorzej....

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie oglądałam i średnio chyba chce to zobaczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie obejrzę na pewno, strasznie się zraziłam jak wychowawca w 4 klasie podstawówki zabrał nas na gwiezdne wojny, od tamtej pory nie cierpię tego filmu

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio oglądam na TVNie i średnio mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. wlaśnie oglądam haha :) ale trafiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. a ja hmm żadnej części nie widziałam jestem do tyłu;p

    OdpowiedzUsuń
  11. Od kliku lat próbuję zrozumieć fenomen "Gwiezdnych wojen", obejrzałam wszystkie części, byłam nawet bliska pójścia do kina, ale nic z tego, nie lubię tej serii i koniec...

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi jakoś gwiezdne wojny nie przypadły do gustu. Nie rozumiem ich sławy

    pineapplealexxx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A oglądałaś wszystkie części?

      Usuń
  13. Zauważyłam błąd w Twoim poście.
    Napisałaś, że jest to ostatnia część SW, a w produkcji są dwie kolejne.
    Jednak co do reszty postu - osobiście za SW nie przepadam. Od małego tata mnie przy nich usypiał i do dzisiaj słysząc soundtrack po prostu zasypiam! Na VII części byłam z okazji wyjścia rodzinnego i nie powiem, spodobało mi się wykonanie filmu. Scenariusz, dopracowanie szczegółów i motyw uśpionego R2-D2.

    Zapraszam do siebie
    http://epohmis.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ostatnia część Staw Wars jaka wyszła do tej pory. Teraz rozumiesz?
      To nie jest błąd.

      Usuń
  14. ta część mega mi się podobała!
    zapraszam:
    everyoneneedschanges.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kurcze no.... Wszyscy mają takie WOW, że Gwiezdne Wojny a ja co? A ja ich jeszcze nie oglądałam, ale chyba muszę to zrobić, bo już któryś raz słyszę, że warto to zobaczyć :)
    Bardzo fajny blog! Dobrze się czyta :)

    duusiaa.blogspot.co.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja nie przepadam za Star Wars i nie wiem o co w tym chodzi xd ale bardzo fajny post ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam Star Wars i z niecierpliwością czekam na VIII część!
    Super post :)

    http://onelife-onesize.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. nie przepradam za Star Wars, ale fajnie napisalas..
    mam tylko prośbę, zmień czcionkę bo strasznie zle się czyta..
    pozdrawiam! ;)
    http://frydrychmartyna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja, ja się przyznaję! Nie oglądam, ani nie planuję oglądać, ale wiem, że na pewno kiedyś ten film trafi w moje ręce i kto wie- być może wciągnę się w całą serię ;]
    Bardzo fajnie piszesz, czytanie tej recenzji to była dla mnie ogromna przyjemnością. Jestem tu z pewnością pierwszy, ale nie ostatni raz.
    Niech moc będzie z Tobą!
    /Agrafka
    NASZ BLOG - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  22. Hej, fajny post ;)
    Nominowałam Cię do LBA.
    Zapraszam na mojego bloga po więcej informacji:
    alkarpisze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Nigdy nie oglądałam Gwiezdnych Wojen i nie byłam ich fanką, choć chyba kiedyś może się skuszę :) Poza tym pamiętam, że od małego podobały mi się te świetlne miecze i raz w płatkach śniadaniowych były jako dodatek, myślałam, że będą takie prawdziwe, ale to był tylko kawałek plastiku :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam gwiezdne wojny:) i przed obejrzenie najnowszej części obejrzałem wszystkie poprzednie ☺
    http://smiechlemse.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam gwiezdne wojny:) i przed obejrzenie najnowszej części obejrzałem wszystkie poprzednie ☺
    http://smiechlemse.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Nie wymieniam się obs, ale kreatywnymi komentarzami jak najbardziej.
Miłego czytania!