wtorek, 1 grudnia 2015

040. Oh, December... What!? Too Fast!/DIY Advent's Calendar


Dobra, ja tam nie wiem gdzie podziały się pozostałe miesiące. ;_; Przeraża mnie szybkość mijającego czasu. Mógłby go ktoś choć trochę przedłużyć? Najlepiej w wolne dni. Tak wiele do zrobienia, tak mało czasu.
* * *
Kolejny grudzień, prawie kolejny rok za nami. Czy ktoś z Was to odlicza? Albo chociaż czas do świąt?
Miało być z sensem - będzie bez sensu. Nie oszukuj się, Twoje życie jest bez sensu. Jesteś dzieckiem i zawsze nim będziesz... a przynajmniej dla swoich rodziców. Tak na marginesie - jest tutaj ktoś, kto chciałby cofnąć się o te kilka(naście) lat wstecz? Jeśli dzieciństwo spędziłaś/eś w Niemczech albo nie miałeś/aś tego nieszczęścia to pewnie wiesz czym są pochodzące stamtąd kalendarze adwentowe. Bez zbędnego pie... paplania przejdźmy do rzeczy. Oto kilka propozycji, aby codziennie mieć pretekst do jedzenia słodyczy.

Photo from uykka
(c) iconosquare.com
Sposób I
Weź materiał (jw.). Dużooo materiału. Wytnij go w kształt przypominający świąteczną postać np. mikołaja) czy zimową jak bałwan. Więcej materiału będzie Ci potrzeba na kieszonki. W takim razie idź po nici i nożyczki, a potem wycięte kawałki poprzyszywaj. Do nich powkładaj czekoladki, a na nich napis cyfry od 1 do 24 mające na celu odliczanie.
Sposób II
Co Ci potrzebne tym razem? 24 kartki pocięte na prostokąty, długopis lub marker, aby napisać te własne liczby oraz głowa pełna pomysłów. Dodatkowo weź linkę czy sznurek (nie, nie wieszaj się! Chyba za dużo horrorów ostatnio, co?). Kartki zegnij na połowę, a na wewnętrznej stronie napis zadania do zrobienia na (prawie) każdy dzień grudnia i połóż na sznurku powieszonym w pokoju na ścianie (możesz go przywiązać dzięki wbiciu gwoździ) lub przewlecz przez dziurkę w tych właśnie "papierkach". Na takiej lince możesz również zrobić wiadereczka do powieszenia (np. z kubeczków po farbkach).
grafika christmas decor, advent calendar, and christmas
(c) weheartit

Sposób III
Co proponuję jak trzecie rozwiązanie? Można by zrobić małe pudełeczka (np. z pudełek po zapałkach) i ustawić je jedno na drugim z przyklejonymi kolorowymi papierami (najlepiej zielone i czerwone), w których schowane by były słodycze.

Zdjęcie mojego kalendarza adwentowego dodam później, spokojnie. Pewnie ok. soboty.
A który sposób najbardziej Ci się spodobał?

21 komentarzy:

  1. Czekam z niecierpliwością ^^
    Ej, jak będziesz miała ten dodatkowy czas to się podzielisz? :p
    Pozdrawiam,
    Pozeram-ksiazki-jak-ciasteczka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja w ogóle zapomniałam o takim kalendarzyku!*.*

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz... ja też... i przypomniałam sobie dopiero 1-go grudnia. ;-;

      Usuń
  3. Chyba jestem Królem Wszystkich Leniów, bo zakupiłam sobie tanio tekturowy kalendarzyk w supermarkecie i nawet nie wiedziałam, że idea jest niemiecka :P
    Brak mi kreatywności, zaiste...
    B.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pudełeczka wydają mi się najciekawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Najbardziej podoba mi sie kalendarz w wersji wlasnie pudeleczek albo sakiewek.. tak to sie nazywa? Chodzi mi o woreczki! :D Ale ja w tym roku nie ma zadnego kalendarza adwentowego ;)

    Versjada

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi dni też okropnie pędzą, ale to dobrze, bo uwielbiam święta i chcę by były jak najprędzej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. tyle planów z gotowaniem i brak czasu na wszystko :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Achh jak ja kocham ten sarkazm! Bardzo kreatywne sposoby na kalendarz! Ja w tym roku jakoś pominęłam to odliczanie, hmm do świąt 2 tygodnie, a ja właściwie wciąż nie mogę sobie tego wyobrazić. O kurdee! Miałam znaleźć świąteczne ozdoby - pójdę to lepiej zrobić ...

    milkyalpaka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. JuZ proszę o święta ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale cudowny świąteczny post i super pomysły! Odliczam dni do świąt z niecierpliwością! :D

    http://istotaludzkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi się podoba kalendarz adwentowy na ścianie. :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też zastanawiam się nad tym gdzie podziały się poprzednie miesiące? Przecież niedawno był Sylwester, a tu za chwilę nowy rok będziemy powtórnie witać! :-D
    Pozdrawiam serdecznie. :-* :-)
    www.monaries.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedyś lubiłam takie kalendarze, ale od kiedy przestałam jeść słodycze, idea kalendarza zaczęła być dla mnie trochę bezsensowna... najwyżej bym mogła wkładać do środka kawałki gorzkiej czekolady, ale ile można jej pożreć w miesiącu :P No i Adwent jako taki kojarzy mi się tak samo, jak Wielki Post, raczej z odwykiem od czegoś, próbą zmiany nastawienia, więc czekolada tym bardziej nie pasuje. Fajny jest pomysł z karteczkami, ale ja bym sobie nie wymyśliła tylu zadań :P Wolę przedświąteczny chaos i spontaniczność.
    Pomijając oczywisty fakt, że nie lubię świąt. :P

    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba też nie lubię już świąt. ;-;
      I jak to zrobiłaś, że przestałaś jeść słodycze? :O Dla mnie to dopiero wyczyn. Trudna sprawa.

      Usuń
  15. Szkoda, ze nie mam talentu, chetnie zrobilabym jakis kalendarz, tak po swojemu :D
    http://photos-are-memories.blogspot.com/2015/12/milena-helisz.html

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie również przeraża to, jak szybko mija czas. Odliczam dni do świąt :) Sposoby, aby zdobyć pretekst do codziennego jedzenia słodyczy; bardzo mi się podoba ten pomysł!
    Arleta

    OdpowiedzUsuń
  17. Czas gna jak dziki, a co najgorsze, nie chce zwolnić.Nie wiem,jak to się stało,ale jestem absolutnie pewna, że jeszcze wczoraj był czerwiec...
    Ooo, kalendarze adwentowe...pamiętam, że kiedy byłam mała, to takie posiadałam (kupne, a nie ręcznie robione, niestety). Czasem zdarzało się, że mała Pola niecnie oszukiwała i zżerała na przykład dwie czekoladki dziennie (czyste zło!). Teraz już tego nie praktykuję, ale to zacna rzecz. A sposoby na własnoręczne zrobienie świetne! Najbardziej chyba podoba mi się drugi, wszystkie są jednak naprawdę kreatywne.
    Trochę odliczam dni do świąt, bo nie mogę się doczekać przerwy świątecznej. Wprawdzie Boże Narodzenie nie ma w sobie takiej magii jak kiedyś, ale i tak uwielbiam ten okres- to oklepane, co napiszę, jednak lubię spotykać się z rodziną, czuć bliskość i ten klimacik:)
    Pozdrawiam ciepło,
    P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc pozostaje Ci się cieszyć, ze masz się z kim spotkać. ;)
      Widocznie jestem jedną z niewielu osób, które w dzieciństwie takiego nie posiadały. ;-; To może trochę dziwne, skoro zwyczaj przyniósł się z Niemiec, a mój tata tam właśnie pracował. Choć w sumie nie bardzo się opłacało mu go kupować, skoro przyjeżdżał zazwyczaj na moje urodziny - 4 dni przed świętami.

      Usuń
  18. Oj gdyby wystarczyło mi tyle słodkiego co w tych kalendarzach adwentowych to byłabym szczęśliwa;> i kilka kg lżejsza ;p

    zapraszam http://cytrynkacowartoobejrzec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Nie wymieniam się obs, ale kreatywnymi komentarzami jak najbardziej.
Miłego czytania!