piątek, 31 lipca 2015

025. Where's July!? + #nazywamsiebloger2015

Można by się zastanawiać gdzie podział nam się lipiec i dlaczego czas pędzi jak w ostatnim odcinku Fineasza i Ferba. W każdym razie ja już mówię - nie chcę wracać do szkoły. (Kto by się cieszył na myśl o kilku lekcjach historii w tygodniu? Nie widzę łapek w górze). Tylko spokojnie, mamy jeszcze miesiąc wakacji. Nie wiem jak Wy, ale ja nie zamierzam go zmarnować. Lato jest po to, by bez przerwy bawić się, a umiar odstawić w kąt. I mam mam mały plan albo raczej można go nazwać - propozycją lub podpowiedzą do wykorzystania przez siebie.

Spokojnie, nie każę CI od razu skakać  z jakiegoś klifu albo mostu. Chyba, że chcesz, to powodzenia.
Jak siedziałam sobie na śląsku u rodzinki i czułam, że (przez m.in.) dostanę przecukrzenia, wpadł mi do głowy pewien pomysł. No dobra, może nie wtedy ale idea się - tak czy siak - narodziła. Także mam propozycję dla tych, którzy się aktualnie nudzą.

Dreams in a jar
(c) weheartit
Zabawa polega na tym, żeby każdego dnia wylosować karteczkę z zadaniem, które musisz wtedy zrobić. W wersji dla leniwych - zrób to na kartce papieru, żeby zaznaczać kwadraciki lub skreślać z(a)dania. Albo tak jak ja - zapisać w zadaniach mini listę na telefonie. ;)
  • Bądź miły/a cały dzień i dla wszystkich (dla niektórych bardzo trudne) 
  • Śpij cały dzień
  • Przeżyj noc horror'ów
  • 24h bez snu lub w wersji dla hardcore'ór - 72 h albo śpij pod gołym niebem (masz huśtawkę w ogrodzie? Wiesz co robić!)
  • Kąpiel w rzece, jeziorze lub morzu... pod gwiazdami 
  • Dzień bez komputera/telefonu (daj im odpocząć ten jedyny raz)
  • Wstań wcześniej, rano o świcie, żeby poczuć tą rześkość (nie w domu, oczywiście) i podziwiać wschód słońca spacerując 
  • Porządnie poćwicz np. po to, żeby zjeść upragnione ciacho
  • Jedź do najbliższej kawiarni Starbucks tylko po to, żeby wypić kawę, zrobić zdjęcie i dodać na insta
  • Wyjedź ze znajomymi w podróż... rowerem przy okazji wybierając nowe trasy, by spotkać nieznane miejsca (nawet jeśli zgubisz drogę będzie dobrze, polecam)
  • Przygotuj coś pysznego dla kogoś na kim Ci zależy lub z kimś albo dla siebie (też zasługujesz na coś dobrego)
  • Spróbuj jedzenia w nowym miejscu (kto wie, może się okaże, że jednak tak mają najlepszą pizzę czy nawet polubisz sushi)
  • Zrób to na co masz od dawna ochotę i korzystaj z wolnego (coraz młodszy/a raczej nie będziesz)
Pozycji na takiej liście może być wiele, a powyżej jest tylko trochę przykładów. Które Ci najbardziej przypadły do gustu?
Zmieniając całkowicie temat - czy tylko ja nie mogę się w te wakacje wyspać?
No i jak nowy wygląd? Miał być inny i bardziej wakacyjny ale już mnie coś chciało trafić z tymi programami po pewnym, sporym kawałku czasu... Nie zabijajcie mnie za ta notkę nie w moim słodkim stylu ale musiałam napisać o moim jakże oryginalnym pomyśle.

+ #nazywamsiebloger2015
Kolejna, zwykła blogowa akcja, która ma na celu opowiedzenie na czym według piszącego <tutaj akurat mnie> polega blogowanie. Dlaczego przeciętna? Bo większość napisze to samo i ciągle tekst będzie się powtarzał. Opowiedzą jak to się u nich zaczęło.  Proste. Od założenia jednego, nie można stwierdzić, że to coś dla siebie. Coś, co się będzie długo kontynuować. Nigdy nie wiesz, co naprawdę będziesz robić w przyszłości, nawet mimo planów. Pisanie takich notek to wyrażanie siebie - swoich opinii, prywatnych myśli i przemyśleń. Takie bycie sobą na przekór innym. Nikt w podstawówce nie wiedział, że piszę. Taka mała ucieczka w inny świat dający szczęście. A pisałam o ulubionym wtedy serialu animowanym. Przynajmniej tak miało być, bo to przeszło raczej w pamiętnik. Tak wtedy większość tworzyła. Potem było kolejne, a atmosfera nadal panowała przyjemna. Nie tak jak teraz, gdzie są bez przerwy wymiany obs za obs czy kom za kom (choć to drugie wcześniej było i nie tak przeszkadzało). W tamtych czasach niewiele było spamu, a blogerzy czytali czyjeś notki i odnosili się do treści. Nie w stylu ,,Fajna notka. Wpadnij do mnie!" albo ,,Przydatne rady. *link*". Za sprawdzenie tego, pisało się w komentarzu hasło. No i nikt nie odpowiadał na komentarze u siebie, tylko odpisywał na blogu tego, kto komentując o coś zapytał. Poznawanie nowych ludzi, którzy także się z tamtego śmieją i mają podobne uwagi jest świetne. W każdym razie nie mam zamiaru przestawać, bo to mi coś daje. I nie - to, ze założysz bloga nie znaczy, że już jesteś blogerką/em.

22 komentarze:

  1. Zacznę od pierwszego, co rzuciło mi się w oczy. Otóż nagłówek jest super-hiper-fantastyczny. Te koty... obłędne!

    No nie... Nie widzisz mojej łapki w górze? Uwielbiam, kiedy moja historyczka opowiada o królu, który palił meblami w kominku. Lubię analizować te wszystkie wydarzenia i doszukiwać się w nich sensu. Za datami nie przepadam, ale przy historii, jaką znam, wymaga się głównie logicznego myślenia.
    Szczerze nienawidzę nadmiaru wolnych dni i mam do tego aż za dużo powodów. Zmarnowałam ten miesiąc wakacji trochę mniej niż w poprzednim roku, ale i tak zmarnowałam. I z kolejnym postąpię pewnie tak samo.
    Aczkolwiek, mimo mojego pesymistycznego nastawienia, chyba wykorzystam Twój pomysł. Słoiczek z karteczkami to o wiele ciekawsze od list, które wielokrotnie próbowałam tworzyć.
    "Bądź miły/a cały dzień i dla wszystkich" - no tak... zdecydowanie moje ulubione. Nie wiem, czy podołałabym temu zdaniu. Ten mój charakter, ach.
    Nie jestem ani zwyczajna, ani hardcorowa. Nie spałam dwa dni. Ale to w roku szkolnym i w życiu już się tak nie założę...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super pomysł!
    Kocham takie inspirujące rzeczy, zadania na każdy dzień wydają się świetne! Muszę spróbować!
    Zapraszam do mnie, dopiero zaczynam :)
    http://subeha.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale piękna szata graficzna :D W moim stylu :) Nie martw się ja wakacje śpię, za to na studiach nie przespałam nigdy więcej jak 7 godzin i to może 3 razy. Mam zdiagnozowaną bezsenność na studiach, a w domu wszystko jest okej, lekarze się dziwią :) A pewne postulaty wprowadzę na pewno i zobaczę czy mi się uda wytrwać :D A to bd ciężkie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To na studfiach będzie jeszcze gorzej? Nie strasz. :c Ciesz się więc, ze zdrowa jesteś. Kiedyś nie śpiąc całą noc, non-stop byłam głodna. <3

      Usuń
  5. Fajne zadanie :) kiedyś z kumplami jak byliśmy w Bieszczadach ukradliśmy rowerek wodny i pływaliśmy w nim o 3 w nocy po Solinie :D echh to były czasy :D teraz dziewczyna by mnie zabiła :D Serdecznie Cię pozdrawiam jesteś mega pozytywna i się cieszę, że tu wszedłem.
    Zapraszam do mnie na bloga: zakochanymol.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się Twój nagłówek, Pusheen są mega!
    Lekcje historii w tygodniu? Idę właśnie na rozszerzenie z niej. Nienawidzę chemii, którą będę mieć jeszcze przez rok.
    Ale super pomysł z tą zabawą! Zrobię sobie takie coś, bo właściwie codziennie robię prawie to samo - gra w Simsy, przeglądanie Blogów, czasem spotkanie ze znajomymi i kilka godzin poświęcam swojej grze na gitarach oraz pianinie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w jakiej Ty klasie jesteś? :O
      Obstawiam, ze umiesz grać na klasyku lub akustyku, bo to podstawa. A jakie jeszcze masz?

      Usuń
  7. Super pomysł z tymi zadaniami :) Chyba zorganizuje sobie coś podobnego!
    Pozdrawiam i zapraszam:
    >mój blog KLIK<

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten blog jest mega genialny! Nie dość, że cały wygląd się wyróżnia i jest naprawdę bardzo inspirujący to i post jest ciekawy i łatwo się go czyta. Wydajesz się bardzo miłą osobą, ja też nie przepadam za obs za obs itp. bo to świadczy ze nie zalezy im na samym blogowaniu tylko na szybkim zdobyciu jakichś wspolpracy czyli darmowych ciuszków....

    milkyalpaka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny pomysł z tą zabawą :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny koteł w nagłówku. :D
    Co do pierwszego "wyzwania" zadanie "Skocz z mostu i sprawdź czy przeżyjesz" - mega, a byś się zdziwiła, jakbym przeżyła. xD
    A czym jest dla mnie blogowanie? Obecnie nieodłączną częścią dnia - gdy nie piszę posta, to muszę chociaż skomentować kilka blogów moich dobrych duszyczek. ;) Nie wyobrażam sobie dnia bez tego, bo sprawia mi to po prostu radość. Więc czym jest dla mnie blogowanie? Sprawianiem sobie radości, no i mam nadzieję, że innym też. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dlatego własnie powinno się pisać, a nie dla obsów i komentarzy. Szkoda, że niektóre osoby tak się oszukują. ;-;

      Usuń
  11. Ja również nie mam zamiary zmarnować tego miesiąca :)
    obserwuję :)

    http://stylowaokularniica.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  13. Masz rację, wakacje są po to, by się bawić:)
    Sierpień to też wakacyjny miesiąc, jeszcze przez te kilkanaście dni nie dopuszczajmy do siebie myśli o szkole;)

    PS.Świetny, dopracowany blog! ♥

    http://modestly-live.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. świetny wygląd bloga :)
    bardzo fajny pomysł z tymi zadaniami :)

    http://ems-watson.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Całkiem fajny pomysł, muszę się zastanowić nad własną listą! :)

    https://coolksibooksi.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam to szczęście, że lekcje historii już mnie nie dotyczą. :D Ale taka ciekawostka: 7 zasad myślenia historycznego i ten przedmiot nagle da się znieść!

    Pomysł na słoiczek z "zadankami" wykorzystam, ale w śródroczu, tak na weekendy, a co, na biologii i filozofii świat się przecież nie może kończyć.

    Wygląd bloga... Ojeju, jasna zieleń i ten Pusheen (czy jak ten stworek miał) ... tak, zachwycam się.

    Blogowanie... a o tym to mówią ostatnio wszyscy, więc ja sobie daruję i pozwolę sobie na reklamę: jezwnalesniku.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam to szczęście, że w czerwcu zakończyłam edukację historii, choć od nowego roku szkolnego czeka na mnie historia i społeczeństwo, mniejsze zło.
    Pomysł na słoiczek jest świetny! Być może wykorzystam go, aby oderwać się od szkolnej monotonii! :)
    Zapraszam do siebie: http://sheryose.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. ha, uwielbiam sushi :) <3 W sumię pizze też jadłam dzisiaj pyszną w pizza hut, marzę, aby skoczyć na bangee, więc może to będzie ta nowość :)

    OdpowiedzUsuń

Nie wymieniam się obs, ale kreatywnymi komentarzami jak najbardziej.
Miłego czytania!