piątek, 31 października 2014

009. Halloween. Halloween everywhere.

Siema, cześć i zimno.



Są rzeczy, których naprawdę nie potrafię wybaczyć. Zmuszanie mnie do wysiłku - to jedna z tych rzeczy. ~ Garfield
Co się dziwić, skoro połowa listopada z powodu jakże pięknej i ciepłej pogody. Fajnie, że zdążyłam jeszcze choć trochę pojeździć na desce... Co do deskorolki - polecam. Zajebista sprawa. Jak dla mnie lepsze niż rower, ale w sumie rolki również lepsze. Nienawidzę jeździć na rowerze, choć przyznam, ze to najlepszy wakacyjny środek transportu (pomijając te, które pracują dzięki silnikom). Tylko, że wtedy trzeba ruszyć dupę i się wysilić. Co za tym idzie - sport. Nie znoszę tego pojęcia jak i tego, co z nim jest związane. Bieganie, granie w piłkę, różne ćwiczenia...I przyznam szczerze, że jestem leniem.
Teraz w dodatku zapanowała na to moda. Jeśli chodzi o dietę* np. na tumblr'ze w tym pojęciu są zazwyczaj 2 grupy - "pro-ana/mia i anoreksja/bulimia" i ludzie, którzy ćwiczą dla  wysportowanej i umięśnionej sylwetki. 
Nie mam nic do ludzi, którzy chcą być tzw. "fit", ale śmieszą mnie ci, którzy wielce się za takich uważają, chwalą się i popisują jacy to nie są wysportowani, zdolni i super, a nie potrafią odpowiedzieć na proste pytanie związane z tym tematem [np. ile jesz białka na masę? (mając tu na myśli kogoś dorosłego, kto podchodzi do tego naprawdę poważnie wykupując karnet na siłownię i wgl.) albo nie potrafią zrobić jednego z najprostszych ćwiczeń (choćby wytrzymać robiąc tylko 1 serię). Mam jeszcze jeden przykład - chłopaki. Śmiało, jedzcie słodycze - mówcie, że jesteście fit, zdrowo się odżywiacie i robicie rzeźbę z masą (tą, to na pewno). Nie ma to jak się za coś na poważnie zabrać. 
Ja tam wolę jeść, spać, grać. Lenia do tego nie przekonacie. B)

T-shirt - New Yorker
Dresy - Sinsay
Tenisówki - New Look

*Nie, dieta to nie tylko odżywanie tak, aby schudnąć. Dietą jest sposób odżywiania jaki każdy prowadzi, ale może być również w jakimś konkretnym celu.

27 komentarzy:

  1. Halloween takie satanistyczne, Polska tak bardzo oryginalna, dlatego przebierajmy się za świętych... Mniej więcej tyle usłyszałam we wczorajszych wiadomościach. Naprawdę nie wiem, o co tym ludziom chodzi. Tłusty czwartek nie jest dziełem szatana, a Halloween tak? W obu przypadkach ludzie się przebierają, chodzą po domach 'biednych katolików' i zbierają słodkości. Czy to, że jestem chrześcijanką, musi oznaczać, że kategorycznie odrzucam wszelkie nowe zwyczaje? My, Polacy, mamy dużo własnych, ale takie ubieranie choinki, na przykład, zapożyczyliśmy od sąsiadów.Ciekawe, czy wtedy też były takie problemy... Inni mogą uważać, że dzielenie się opłatkiem to przejaw satanizmu - w końcu łamiemy na kawałki ciało Chrystusa, nie? W takim kraju żyjemy, co poradzić...
    Stawiam na to, że w tym roku wycięłaś tą ostatnią, w drugim tą świecącą lekko na różowo, a w pierwszym... no cóż, pierwszą. Czyżby było po kolei? Nie, to ja się mylę. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twierdzisz, że dynią z tego roku jest Batman, z poprzedniego coś w stylu ,,Angry Birds" u góry, a najstarsza jest ta 'mina' po lewej? D

      Usuń
  2. Ja też nie rozumiem czemu Polacy nie lubią Halloween

    Masz czas na szczęście?
    http://polgia.blogspot.com/2014/11/100happydays.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam wczoraj i przedwczoraj bardzo dużo różnych artykułów na temat Halloween. Jestem bardzo zniesmaczona niektórymi. Jeden artykuł mówił o tym, że dzieci które przychodzą dla zabawy po cukierki rozpaczliwie potrzebują Chrystusa i należy uświadomić je, że takie zabawy prowadzą do opętania. Czy chcą mieć koszmary i trafić do psychiatryka?
    Ja się pytam czy mam się śmiać czy płakać? Jakbym była rodzicem bardziej martwilabym się o to czy moje dziecko faktycznie dostanie cukierki a nie trutke na szczury, a nie o to czy zostanie opętane. Spodobało mi się też jedno fajne zakończenie pewnego z artykułów brzmiało mniej więcej tak: ktoś powiedział kiedyś "religia jest jak penis - można ją mieć i być z niej dumnym ale nie wpycha się jej dzieciom ani nie ustanawia się nią praw". Otóż to.
    Sama Halloween nie obchodziłam. Śmiałam się trochę i ogolnie lekceważąco i krytycznie podchodzę do tego święta. mimo wszystko zaopatrzylam się w cukerki, bo uwielbiam komus coś dawac. kwestia też jest taka, że gdybym chora w tym czasie nie byla poszlabym po prostu na dyskoteke, troche za stara jestem na jaranie się wydrążoną dynią i chodzenie po chatach zbierając cuksy albo po prostu mnie to nie bawi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ehhh... Wszędzie te "satanistyczne" święta. Nie wiem o co im chodzi! Wycinanie dyni to świetna zabawa! PS: W tym roku wycięłaś dynię nietoperzam w zeszłym tą drugę, a dwa lata temu tą pierwszą. Zapraszam do mnie: http://say-cupcake.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale drugą w sensie, że u góry czy na dole? D
      Podpowiem, że zgadłaś z Batmanem. :3

      Usuń
  6. Ja w tym roku całkiem zapomniałam o Halloween, zazwyczaj wycinam dynię, ale nigdy nie chodzę po domach. W mojej wiosce ludzie źle to odbierają, więc wolę nie ryzykować ;d
    Powiedziałabym, że ta z nietoperzem jest z tego roku, bo wstawiłaś zdjęcie jak ją robiłaś i jest ona "inna", w sensie nie jest twarzą, jak dwie poprzednie. Mogłaś chcieć spróbować czegoś nowego i dlatego wycięłaś nietoperza, ale mogłaś również wyciąć go rok temu, ale postanowiłaś wrócić do klasyki, więc dynia w dolnym, lewym rogu również może być z tego roku. Koleżanka wyżej postawiła na nietoperza, więc ja dam dolną twarz :>

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  8. Faktycznie, to 'święto' wymaga indywidualnego podejścia.
    Ja mam do niego neutralny stosunek.
    Instrukcja wycięcia buźki w dyni bardzo przydatna ^^
    Czarownica wyszła Ci godnie :)
    Pozdrawiam i czekam na kolejny wpis :]

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  10. Nominowałam Cię do Liebster Blog Award, zapraszam po pytania :) cozrobisznicniezrobisz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja obchodzę Halloween , ale tylko tak "amatorsko" :D . Fajna zabawa a nie żadne satanistyczne czarne dusze potrzebujące Jezusa XD
    Jestem katoliczką ale bez przesady... To tylko zabawa !

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetne Ci wyszły te dynie :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  15. super ci to wyszło!
    ja robiłam ciasto dyniowe ^^

    justsayhei.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. ja nie obchodziłam Halloween ;)
    www.DULCESCRUJIENTES.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Ślicznie Ci to wyszło, wycinanie dyń to świetna zabawa ;D
    izilleys.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  19. pomimo tego, że Halloween jest super zabawą, ja tego nie obchodzę chociaż ozdoby są świetne :) Obserwuję.

    http://dlaniejdlaniego007.blogspot.com/ Zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Halloween to świetna zabawa zarówno dla młodszych i starszych ;-) śwkietne ozdoby ;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam halloween. To chyba jedno z moich ulubionych "świąt". Można i wyrazić siebie, ogarnąć świetne zabawy i ogólnie jest to "święto" podczas którego można się dobrze bawić :)
    Pozdrawiam, Olivia
    dalilahome.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. zostałaś nominowana do LBA :)
    więcej informacji na moim blogu
    http://okejkaaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  24. hahaha jakie świetne :D nigdy nie robiłam tego, jedynie dynie jadłam ^^ A rysunki narysowane na lekcjach- urocze :3

    OdpowiedzUsuń

Nie wymieniam się obs, ale kreatywnymi komentarzami jak najbardziej.
Miłego czytania!